Grill u rodziny w lipcu: relacja na żywo
Wujek już przy trzecim piwie tłumaczy, dlaczego za komuny było lepiej, chociaż urodził się trzy lata po transformacji. Ciocia pyta, kiedy w końcu znajdę dziewczynę, jakby to była kwestia lepszego CV. Kuzynka pokazuje zdjęcia z Bali, mama pyta czemu ja nigdzie nie jeżdżę, tato mówi że za jego czasów to się chodziło pieszo do pracy przez trzy wsie i było dobrze. Nikt nie pyta jak się czuję, za to każdy ma opinię na temat mojego życia. Kiełbasa się pali, atmosfera też, a ja siedzę i liczę, ile jeszcze grillów zostało mi do odziedziczenia tej działki.

Komentarze